Forum Ezoteryczne BytZbiorowy
Witaj,

Informujemy, że to forum nie będzie już rozwijane, zapraszamy wszystkich do rejestrowania się i budowania z nami nowego forum na www.bytzbiorowy.pl

Zapraszamy

Forum Ezoteryczne BytZbiorowy


Strefa przyjazna dla wszystkich
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj
Zapraszamy wszystkich do tworzenia forum w nowej lokalizacji. www.bytzbiorowy.pl

Share | 
 

 Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?   Nie 07 Lis 2010, 19:47

http://www.polityka.pl/historia/archeologia/225035,1,skad-sie-wzieli-piastowie.read

cz.1

Nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie czy Piastowie pochodzili z Giecza, Kalisza czy Poznania. Poszukujący początków polskiej państwowości muszą zatem udać się nie w jedno, lecz kilka miejsc.

"Podręczniki do wymiany", "Gniezno zdetronizowane" takie sensacyjne nagłówki pojawiły się niedawno w "Gazecie Wyborczej" w artykule dotyczącym Giecza - jednego z najstarszych grodów wczesnopiastowskich na terenie Wielkopolski. Ale nawet jeśli dla przeciętnego czytelnika jest to informacja nowa, zajmujący się wczesnym średniowieczem i początkami państwa polskiego historycy i archeolodzy wiedzą o tym od dawna. Wykopaliska prowadzone w latach powojennych na terenie grodziska w Gieczu (zwanego Grodziszczkiem) już wcześniej wykazały, że gród ten funkcjonował od lat 60. IX w. Tak więc najnowsze wyniki dendrochronologicznych (sposób datowania drewna polegający na liczeniu rocznych słojów przyrostowych pni drzew) badań belek, które posłużyły do budowy najstarszych umocnień grodu, potwierdziły tyko przypuszczenia badaczy.

Gdzie wszystko się zaczęło?

Nasze podręcznikowe wyobrażenia oparte na „Kronice polskiej" Galla Anonima i legendach są zatem przestarzałe. Wszystko dlatego, że początki państwa polskiego są w dużym stopniu wielką tajemnicą. Historycy dysponują tylko nielicznymi źródłami pisanymi, a archeolodzy, którzy swoje wnioski wysnuwają na podstawie pozostałości materialnych, spierają się miedzy sobą, nie mogąc ustalić jednej obowiązującej wersji wydarzeń. Z tego powodu w podręcznikach nadal obowiązuje stara wersja genezy powstania państwa polskiego. Tymczasem od lat wiadomo, że w Gieczu, Kaliszu i Ostrowie Lednickim grody istniały na sto lat przed przyjęciem chrześcijaństwa przez Mieszka I. Który z tych ośrodków był najważniejszy? Na razie nie wiadomo, warto jednak w wakacje poświęcić dzień lub dwa na zwiedzenie miejsc, w których wszystko się zaczęło. Trzeba zatem bezwzględnie pojechać do Giecza i Kalisza, Grzybowa, Kruszwicy, Gniezna, Ostrowa Lednickiego i Poznania.

Kolebka na planie elipsy

Wycieczkę zacznijmy od Giecza. Dziś to niewielka wioska leżąca na wschód od Poznania, jednak wykopaliska archeologiczne udowodniły, że w IX i X w. był to bardzo ważny gród. Na półwyspie otoczonym z trzech stron (nieistniejącym już) jeziorem w latach 60. IX w. wzniesiono niewielki gródek-twierdzę na planie elipsy, bardzo podobny do innych powstających wówczas na terenie Wielkopolski. Jednak Giecz w przeciwieństwie do Gniezna czy Poznania nie został zniszczony w pierwszej połowie X w., tylko powiększony i umocniony, a na wschodnim brzegu jeziora powstała w owym czasie osada, którą połączono z grodem drewnianym, 70-metrowym mostem.

Ponieważ Giecz rozwijał się w najlepsze, pojawił się pomysł, że Piastowie podbijając i podporządkowując sobie sąsiednie grodziska nie zniszczyli Giecza, gdyż była to kolebka ich rodu. W 1038 r. gród zajął czeski książę Brzetysław (wykorzystując bezkrólewie najechał Polskę, zrabował ją, wywiózł relikwie św. Wojciecha, zniszczył Poznań, Kruszwicę oraz Gniezno). XII-wieczny kronikarz praski Kosmas w „Kronice Czechów" wspomina, że mieszkańcy Giecza nie stawiali żadnego oporu. Na tej podstawie przypuszcza się, że gród nie miał już wówczas dominującej pozycji.

Zapomniany matecznik

Gród w Gieczu funkcjonował do początków XIV w., stopniowo tracąc na znaczeniu (z powodu przesunięcia szlaków handlowych oraz postania w okolicy nowych ośrodków miejskich). Dziś na terenie tzw. Grodziszczka znajduje się rezerwat archeologiczny. Widać wyraźnie, że gród zbudowano na planie pięciokąta, a jego wały sięgają 9 m wysokości. Wewnątrz znajdują się fundamenty (nigdy nie dokończonego) palatium (pałacu książęcego) i drewniany barokowy kościół św. Jana, wybudowany na ruinach kamiennego wczesnopiastowskiego kościoła grodowego. Koniecznie trzeba zajrzeć do muzeum, w którym zgromadzono zabytki ze stanowiska. Duża ilość broni zdaje się potwierdzać relację Galla Anonima, że Giecz dostarczał Chrobremu 300 pancernych i 2000 tarczowników. Bogate groby w okolicy też zdają się popierać teorię o macierzystym grodzie rodu Piastów. Niestety ma ona również słabe punkty, bowiem nigdy nie ukończono budowanego tu palatium. A poza tym - jak wytłumaczyć fakt, że Piastowie zapomnieli o swej rodzinnej siedzibie po najeździe Brzetysława?

A może Kalisia?

Na te wątpliwości wskazuje prof. Andrzej Buko, autor doskonałej książki "Archeologia Polski wczesnośredniowiecznej", który jest przekonany, że kolebką Piastów był Kalisz. Podczas gdy Giecz nie przetrwał jako ośrodek władzy, Kalisz nie tylko ocalał w czasie ekspansji Piastów, lecz także zaczął się rozwijać, a co najważniejsze - nie został zapomniany. Badania archeologiczne wykazały, że w Kaliszu znajdował się ważny ośrodek kultu pogańskiego, o czym świadczy obecność kamiennego kurhanu wzniesionego na Zawodziu (najstarsza dzielnica Kalisza, w której odnaleziono pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu) zanim pojawili się Piastowie. Dziś w Kaliszu - Zawodziu znajduje się skansen archeologiczny, w którym odbywają się w lecie festyny (Jarmark Archeologiczny i Biesiada Piastowska). Warto przejść się wśród replik średniowiecznych zabudowań, nie wolno jednak pominąć tego co najważniejsze - wałów grodowych, fundamentów kolegiaty św. Pawła i wieży.

Mieszko - kontynuator i naśladowca

Nie wiemy co prawda gdzie narodzili się Piastowie, jedno jest jednak pewne - to nie Mieszko I zainicjował akcję przejmowania grodów Wielkopolski w latach 40. X w. W tym czasie był jeszcze zbyt młody, najbardziej prawdopodobnym jest, że podbój rozpoczął jego ojciec - wspominany przez Galla Anonima Siemiomysł. Jednak to dopiero Mieszko przyjął chrzest i stał się najpotężniejszych władcą w tej części ziem polskich. Być może dalsze prace wykopaliskowe powiedzą nam więcej na temat tej enigmatycznej, ale najwyraźniej szalenie ważnej postaci historycznej.

Gród w Gieczu należał do jednych z najważniejszych osad wczesnopiastowskiego państwa. Niektórzy sądzą, że mógł on być nawet miastem rodowym Piastów, gdyż nie został zniszczony w czasach gdy większość plemiennych gródków na Wielkopolsce zostało spalonych. Inni twierdzą, że miastem macierzystym Piastów był Kalisz.

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?   Nie 07 Lis 2010, 19:47

http://www.polityka.pl/historia/236000,1,skad-nasz-rod-2.read

cz.2
Dalszy ciąg wycieczki w poszukiwaniu kolebki polskiej państwowości.


W poszukiwaniach kolebki polskiej państwowości (pierwszy odcinek poszukiwań znajdziecie tutaj) nie da się pominąć Poznania, Gniezna i Ostrowa Lednickiego. Zarówno legendy, jak i najnowsze badania potwierdzają, że były to jedne z najważniejszych grodów nowopowstającego państwa.

Podań związanych z zakładaniem tych wczesnopiastowskich grodów jest całe mnóstwo. W tych najbardziej znanych pojawiają się trzej bracia - Lech, Czech i Rus. „Kronika Wielkopolska" z końca XIII w. wspomina, że ponoć bracia po długiej wędrówce przez knieje przybyli do przepięknej doliny otoczonej pagórkami. Na najwyższym z nich rosło drzewo z orlim gniazdem. Lechowi tak się spodobało w dolinie, że postanowił w tym miejscu zbudować gród, który od owego gniazda nazwał Gnieznem.

Ci sami bracia pojawiają się w legendzie o założeniu Poznania. Lech został w Gnieźnie, podczas gdy Czech i Rus wyjechali w poszukiwaniu ziemi. Po latach przybyli z wojskiem w odwiedziny. Lech na wieść o przybyciu obcych armii pojechał ze swymi wojami na spotkanie wrogów. W pewnym miejscu bracia poznali się i krzyknęli: „poznan", stąd pochodzi nazwa założonego potem przez nich właśnie w tym miejscu miasta. Trzej bracia według legend nie trafili tylko na Ostrów Lednicki (wyspę na jeziorze Lednica), który również uważany jest za jedną z piastowskich stolic. Grody te łączą przynajmniej trzy wspólne elementy - wszystkie przeżywały największy okres prosperity w pierwszej połowie X w., ucierpiały w czasie najazdu Brzetysława w 1038 r., a co najważniejsze - wszystkie trzy mogły być miejscami chrztu Mieszka I.

Mosty Mieszka

Poznań, Ostrów Lednicki i Gniezno znajdowały się na ważnym szlaku handlowym. We wszystkich tych grodach już w VIII w. istniały osady i najprawdopodobniej miejsca kultu pogańskiego. Jednak wielka rewolucja, związana z pojawieniem się siedzib książęcych zwanych palatiami, wałów grodowych i mostów, miała miejsce mniej więcej w tym samym czasie, czyli pod koniec IX i w X w. Dowodzą tego wykopaliska i powszechnie stosowana dendrochronologia, która pozwala na dokładne ustalenie daty ścięcia drzewa, wykorzystanego do budowy domów czy umocnień.

W Poznaniu pierwszy gród umiejscowiony był na Ostrowie Tumskim nad brzegiem Cybiny i prawym brzegiem Warty. W 1999 r. archeolodzy poznańscy dokopali się tam do pozostałości palatium z X w. (jednej z największych na terenie Polski budowli świeckich z tego okresu) i resztek drewniano-ziemnego systemu obwałowań z czasów Mieszka I. Na wyspę prowadziły dwa mosty - Bolesława Chrobrego i Mieszka. W tym roku, przy okazji wznoszenia nowych przęseł Mostu Cybińskiego, badacze znaleźli drewniane pozostałości tego drugiego. Most, na którym swobodnie mogły mijać się dwa wozy, był bardzo podobny do mostów odnalezionych jakiś czas temu w wodach Jeziora Lednickiego. Badania dendrochronologiczne wykazały, że most Mieszka w Poznaniu zbudowano w latach 70. X w., jest zatem niewiele młodszy od tych z Lednicy, które wzniesiono na przełomie 963 i 964 r.

Skarby mętnej wody

Zabytki wczesnopiastowskie zdecydowanie najlepiej zachowały się na Ostrowie Lednickim oczywiście z tego względu, że gród na wyspie po najeździe Brzetysława nigdy nie wrócił do dawnej świetności i tylko w niewielkim stopniu był zabudowany kolejnymi budowlami (w XIV w. stracił status głównego ośrodka władzy w tym rejonie na rzecz Pobiedzisk). Gdy w latach 60. XX w. archeolodzy rozpoczęli badania w grodzie, odsłaniali kolejne budowle zespołu preromańskiej architektury sakralno-pałacowej, by w 1988 r. natrafić na baseny do chrzczenia. Wówczas pojawił się pomysł, że chrzest Mieszka mógł mieć miejsce nie w Gnieźnie czy Poznaniu, tylko właśnie na Lednicy. Potwierdzeniem tych przypuszczeń były też zabytki, jakie tam znaleziono (stauroteka, czyli relikwiarz, grzebień z kości słoniowej, czy złocona oprawa liturgicznej księgi) wskazujące na to, że w grodzie mieszkali wysoko postawieni przedstawiciele kościoła chrześcijańskiego.

Gdy wyspa został już przebadana, archeolodzy zainteresowali się dnem jeziora. Rozpoczęły się badania podwodne. Szybko natrafiono na wspomniane już dwa mosty, z których wschodni łączyły wyspę z trasą na Gniezno, a zachodni z trasą na Poznań, umieszczając tym samym gród lednicki na najważniejszym w tej części Europy szlaku handlowym. Sensacją było też znalezione na dnie uzbrojenie (ok. 300 sztuk), które trafiło do jeziora najprawdopodobniej w trakcie bitwy z Brzetysławem. Duża ilość mieczy skandynawskich nasunęła badaczom myśl, że wśród wojów, znajdujących się w drużynie pierwszych Piastów, byli Wikingowie. Nie wszyscy zgadzają się z tą interpretacją twierdząc, że wojowie słowiańscy sprowadzali dla siebie doskonałą skandynawską broń. Zabytki wydobyte z jeziora Lednickiego można do końca lutego oglądać na wystawie pt. „Archeologia podwodna. Skarby z jezior Brandenburgii i Wielkopolski" w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

Na piastowskim szlaku

Jadąc do Poznania w poszukiwaniu pozostałości piastowskich należy udać się przede wszystkim na Ostrów Tumski - tam znajduje się najstarsza w kraju katedra, w której chowano pierwszych władców Polski. Warto też zwiedzić pozostałości książęcego palatium z X w. i odkrytą w 2006 r. rotundę Dąbrówki. Koniecznie też należy sprawdzić, czy w czasie naszej wizyty nie ma jakiejś wystawy czasowej poświęconej interesującej nas tematyce (np. w Muzeum Archeologicznym), gdyż poznańscy badacze są bardzo sprawni w popularyzowaniu swoich osiągnięć.

Kolejnym za Poznaniem punktem na Szlaku Piastowskim jest Ostrów Lednicki. Znajdujące się na wyspie na jeziorze Muzeum Pierwszych Piastów położone jest 2 km od szosy Poznań-Gniezno i 5 km od stacji kolejowej w Lednogórze. Na wyspie możemy zwiedzać wszystko to, co przez lata udało się odkopać archeologom zarówno w terenie, jak i w tamtejszym Muzeum (otwartym od połowy lutego od połowy listopada). Ponieważ na Lednicy organizowane są różne imprezy, przed udaniem się tam warto sprawdzić, co się u nich dzieje na stronie muzeum, co się u nich właśnie dzieje.

W końcu trafiamy do Gniezna, które musiało za Piastów pełnić funkcję stolicy. To tutaj sprowadzono i pochowano ciało św. Wojciecha, a w 1000 r. na słynny zjazd przybył Otton III. Gniezno doszczętnie spalone przez Brzetysława podupadło na tyle, że Kazimierz Odnowiciel postanowił przenieść stolice do Krakowa. Tak czy inaczej poszukujący korzeni polskiej państwowości muszą po zobaczeniu Drzwi gnieźnieńskich w archikatedrze p.w. Wniebowstąpienia NMP i św. Wojciecha zwiedzić dwa muzea - Muzeum Archidiecezji w Gnieźnie i wspomniane już Muzeum Początków Państwa Polskiego.

Niestety nawet najdokładniejsze zwiedzenie Poznania, Gniezna i grodu lednickiego nie pozwoli nam na znalezienie odpowiedzi na pytanie, w którym z tych trzech ośrodków odbył się chrzest Mieszka I. Dwie rzeczy nie ulegają jednak żadnej wątpliwości - wszystkie te wczesnopiastowskie grody przeżywały boom w tym samym czasie i wszystkie pełniły w X w. niezwykle ważne funkcje, będąc ośrodkami administracyjnymi, religijnymi i handlowymi nowopowstałego państwa.
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?   Nie 07 Lis 2010, 19:49

http://www.polityka.pl/historia/255191,1,skad-nasz-rod-3.read
cz.3


W naszej wędrówce nie można pominąć ani słynnej Kruszwicy, ani niepozornego Grzybowa, bo jak mówi legenda, tam mógł przyjść na świat Mieszko I.

Chyba z żadnym innym miastem nie wiąże się aż tyle legend dotyczących początków państwa polskiego, co z Kruszwicą nad jeziorem Gopło. Popiel, Piast Kołodziej, Goplana - to wszystko postacie świetnie znane z podań, które rozpropagowali pierwsi kronikarze. Podczas gdy zamieszkująca jezioro piękna nimfa o imieniu Goplana jest dowodem na pradawne wierzenia, tak postać króla Popiela zdaje się mieć swój pierwowzór historyczny. Według Gala Anonima Popiel był ostatnim władcą Polan z rodu Popielidów, którzy bezpośrednio poprzedzali rządy Piastów. Siemowit, syn dobrego Piasta Kołodzieja odebrał złemu Popielowi władzę, a ten za swoje okrucieństwo został jeszcze srogo ukarany.

Łużyczanie nad Gopłem

Niezależnie od tego co mówią legendy, w Kruszwicy już w okresie neolitu mieszkali pierwsi rolnicy (ok. 3900-1800 p.n.e.). No jasne, mieli tam przecież wszystko czego potrzeba - żyzną glebę, zasoby wody, poza tym znajdowali się na skrzyżowaniu dróg handlowych z północy na południe i z zachodu na wschód. W pierwszej połowie I tys. p.n.e. wyspy Gopła zamieszkiwali przedstawiciele kultury łużyckiej. Zlokalizowano kilka osad z tego okresu (m.in. na Ostrowie Rzępowskim, Zamkowym i na wyspie Szarlej). Archeolodzy natrafili tam na osady o charakterze obronnym, w których znaleziono pozostałości drewnianych chat (3 m na 3,5 m), wybudowanych wzdłuż wąskich „ulic" i resztki drewniano-ziemnych wałów. Gród na Ostrowie Rzępowskim był największy i funkcjonował mniej więcej 100 lat, a został spalony przez Scytów ok. 400 r. p.n.e. Oczywiście stan zachowania osad łużyckich nad Gopłem nie dorównuje temu, co pozostało z Biskupina, nie ma jednak wątpliwości, że w rejonie tym istniały co najmniej 4 osady, co świadczy o jego ogromnym znaczeniu.

Kiedy przyszli Słowianie? Spór trwający w zasadzie od połowy XIX w. do dzisiaj dobrze naświetlił w niedawno wydanej książce „Starożytni Słowianie" Artur Błażejewski (Ossolineum, seria „Strefa Arche", Wrocław 2007). Według autora większość badaczy twierdzi, że Słowianie pojawili się na terenie Polski dopiero w VI w., bo to wtedy można ich archeologicznie zidentyfikować, jest jednak grupka tzw. autochtonistów (będących uczniami prof. Józefa Kostrzewskiego), którzy widzą Słowian w kolejnych zamieszkujących ziemie polskie kulturach. Według najbardziej radykalnych uczonych nawet zamieszkujący Biskupin Łużyczanie byli Prasłowianami. Słowiańskie ślady nad Gopłem zdają się jednak potwierdzać przypuszczenia większości, gdyż najstarsze pochodzą dopiero z VII w. Pozostałości osady z tego okresu znaleziono na Starym Rynku w Kruszwicy.

Popiel i myszy

Kroniki mówią, że w VIII i IX w. gród kruszwicki był ośrodkiem plemiennego państwa Goplan, by w początkach X w. znaleźć się w kręgu dominacji państwa Polan. Z pewnością Kruszwica musiała być ważnym ośrodkiem już w IX w., skoro Geograf Bawarski wspomina, że podlegało jej ok. 400 grodów. Była to stolica rodu Popielidów, z których wywodził się ów okrutny, rzekomo zjedzony przez myszy Popiel. Niektórzy widzą w myszach nie zwierzęta tylko symbol ludzi ze wsi Myszy, lub przedstawicieli rodu Myszan, albo wręcz najeźdźców normańskich. W dalszej części legendy pojawia się mądry i dobry Piast Kołodziej, który przejmuje władzę i okazuje się być doskonałym władcą. Nie ma wątpliwości, że w opowieści tej przebrzmiewa propaganda propiastowska, mająca na celu podkreślenie zalet Piastów i słuszności ich pretensji do tronu. Oczywiście próby udowodnienia prawdziwości legendy zakończyłyby się fiaskiem, niemniej zwiedzający Kruszwicę turyści mogą wejść na tzw. Mysią Wieżę (wybudowaną ok. 1350 r. przez Kazimierza Wielkiego), wyobrażając sobie, że jest to miejsce, w którym Popiela zjadły myszy.

Mieszko - kolejne osłona

Jeszcze jednym miejscem, którego nie można pominąć, gdyż mocno wiąże się z początkami polskiej państwowości jest wielkopolskie Grzybowo (7 km na północny-wschód od Wrześni). Istnieje legenda grzybowska, w której głównymi aktorami są Siemiomysł - władca Lestkowiców, jego żona i ich syn Mieszko. Według niej Mieszko urodził się w grodzie założonym przez swego ojca, którego nazwa wzięła się od ogromnej ilości grzybów, na jaką natrafiła w trakcie wyprawy do lasu książęca para. Dowiadujemy się też, że Mieszko urodził się ślepcem i dopiero w dniu postrzyżyn w cudowny sposób odzyskał wzrok. Trudno powiedzieć ile w tej opowieści prawdy, nie ma jednak wątpliwości, że w pobliżu niewielkiej wsi w X w. wybudowano olbrzymie grodzisko. Co ciekawe Grzybowo funkcjonowało niewiele ponad sto lat. Badacze przypuszczają, że jego upadek wiązał się z rozwojem pobliskiego Gniezna lub podniesieniem poziomu wód w pobliskiej rzece Struga.

Dotychczas zbadano zaledwie niewielką część grodziska, ale udało się ustalić, że wraz z wałami zajmowało ono 4,7 ha. Gród otaczała widoczna do dziś fosa. Wał o konstrukcji skrzyniowej miał 16 m wysokości i 27 m szerokości u podstawy, do jego wzniesienia użyto zaś ok. 60 tys. m sześc. drewna i 85 tys. m sześc. ziemi. W wałach były dwie bramy, a na terenie grodu istniał jeszcze wał wewnętrzny oddzielający część reprezentacyjną od podgrodzia. W grodzie (w którym mogło mieszkać nawet 1000 osób) znaleziono tysiąc różnego rodzaju zabytków oraz także skarb - 700 fragmentów dirhemów arabskich i 150 ozdób. Co ciekawe, jego pierwsza część została wydobyta w XIX w., druga - w 1999 r.

Do Grzybowa na wesele

Do Grzybowa warto się wybrać, chociażby z tego względu, że pozostałości grodziska są dobrze widoczne w terenie. W 2002 r. Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy (obecny właściciel) przeniósł tu z Dziekanowic koło Gniezna chałupę z XIX w., która stanowiła bazę dla archeologów prowadzących badania na terenie grodu. W przedostatni weekend sierpnia (23-24 sierpnia) Towarzystwo Przyjaciół Grodu w Grzybowie organizuje VIII już Zjazd Wojowników Słowiańskich. W tym roku pod hasłem: „Czas pokoju, czas nauki, czas zabawy". Szykuje się wiele atrakcji, w końcu to drugi co do wielkości (po imprezie w Wolinie) zjazd tego typu w Polsce. Obejrzeć będzie można turniej wojów, pokazy dawnych rzemiosł i przygotowywanie jadła, a nawet wesele słowiańskie, być może, przypominające wesele Siemiomysła i jego żony - rodziców Mieszka.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?   

Powrót do góry Go down
 
Skąd się wzięli Piastowie? Skąd nasz ród?
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Forum Ezoteryczne BytZbiorowy :: Świadome życie :: Świadome życie :: Tajemnice cywilizacji i globalna manipulacja-
Skocz do: