Forum Ezoteryczne BytZbiorowy
Witaj,

Informujemy, że to forum nie będzie już rozwijane, zapraszamy wszystkich do rejestrowania się i budowania z nami nowego forum na www.bytzbiorowy.pl

Zapraszamy

Forum Ezoteryczne BytZbiorowy


Strefa przyjazna dla wszystkich
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj
Zapraszamy wszystkich do tworzenia forum w nowej lokalizacji. www.bytzbiorowy.pl

Share | 
 

 Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:23




Szałwia wieszcza to gatunek byliny z rodziny jasnatowatych. Endemicznie występuje w Sierra Mazateca w Meksyku na wysokościach 300-1800 m n.p.m. Zwana jest również szałwią proroczą, boską szałwią, ska pastora, maria pastora, yerba de Maria. Istnieje wiele gatunków szałwii, ale odmiana wywołująca specyficzne efekty zmieniające strukturę świadomości pochodzi tylko z Meksyku. Innym znanym i używanym w lecznictwie gatunkiem szałwii jest Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.) z rodziny wargowych. Szołwija lekarska ma działanie przeciwzapalne, ściągające, orzeźwiające, przeciwskurczowe, kojące, bakteriobójcze (działa nawet na gronkowce złociste), przeciwpotne, przeciwskurczowe, przeciwbiegunkowe, żółciopędne, regulujące trawienie, pobudzające krawienie miesięczne i uspokajające. Wróćmy jednak do głównej bohaterki tekstu. Po raz pierwszy szałwia wieszcza w zachodniej literaturze została zarejestrowana w 1939 roku przez szwedzkiego antropologa Jeana Basseta Johnstona podczas jego studiów nad rytualnym użyciem grzybów psylocybinowych przez Mazateków w Meksyku. Bardziej precyzyjne opisy szałwii ludzkość otrzymała po wizytacji Meksyku przez Alberta Hoffmana (wynalazce LSD) oraz naukowca amatora Gordona Wassona. Ten ostatni przetestował jej działanie na sobie podczas rytualnego obrzędu, w którym mazatecka szamanka podała mu napój z wyciśniętych świeżych liści. Współcześni potomkowie Mazateków utożsamili szałwię z Matką Boską, która stała się patronką rośliny.

Działanie

Szałwia wieszcza jest rośliną rytualną używaną od dawien dawna przez meksykańskich Indian - Mazateków. Efekt psychoaktywny polega na zmianach w percepcji w różnym natężeniu. Wszystko zależy od sposobu jej przyjęcia. Dzięki szałwi Mazatekowie potrafili odszukiwać zagubione przedmioty (odnajdując tzw. nić akka, czyli połączenie na poziomie sub-atomowym) oraz znacznie poglębić więź z otoczeniem poprzez halucynacje i "rozlewiskowe" poczucie świadomości. Polega ono na cześciowym stapianiu się z otoczeniem (świadomość rozlewa się na przedmioty martwe). Wiele osób raportuje o stanach bycia stołem, krzesłem lub stapianiu się np. ze ścianą. Charakterystyczne jest rownież poczucie czyjejś obecności (według tradycjonalistów jest to wszechobecny duch Salvii, który dostarcza tripującemu wizje). Szałwia wywołuje skrajne efekty od wzbudzających niepokój, czy strach po kompletnie niezrozumiałe, abstrakcyjne, a także głębokie halucynacje. Znane są też częste uczucia spokoju, roztaczanej opieki, odprężenia, relaksu i chęci do śmiechu. Szałwie można przyjmować na trzy sposoby: 1) Palenie suszonych liści - w ten sposób ciężko uzyskać silny efekt psychoaktywny, ponieważ wiele zależy od prawidłowego rozwoju i zbioru rośliny. Aczkolwiek palenie ekstraktów o różnej mocy jest w stanie wywołać silne halucynacje i zaburzenia percepcji > dawka: aby uzyskać pełen efekt pali się duże ilości szałwii (nawet kilka gramów). Inaczej jest z ekstraktami, których standardową dawką jest 0,2-0,5 g; 2) Żucie liści - to tradycyjna, indiańska metoda przyjmowania Salvii > dawka: typowa dawka oscyluje w granicach 10-50 g świeżych liści, co daje około od 6 do 30 sztuk liści. Obecnie ludzie palą i żują liście jednocześnie; 3) Sok wyciśnięty ze świeżych liści - metoda bardzo ściśle powiązana z żuciem, z tą różnicą, że wypijamy sok bezpośrednio wyciśnięty wcześniej do tykwy;

Szałwia wieszcza wykazuje działanie uspokajające, antydepresyjne. Główna substancja czynna Salvinoryn A jest pomocna w uzależnieniach od kokainy i metaamfetaminy. Dzięki temu osoby uzależnione przestały zażywać substancję narkotyczną, przy jednoczesnym braku symptomów uzależnienia w przypadku do Salvinorynu A. Oprócz zastosowania w lecznictwie, szałwia może znaleźć swoje miejsce również w fizyce i naukach badających mechanizmy działania świadomości. Głównie przez mistyczne wglądy, czyli efekty wizualne użytkownicy Salvii raportują o lepszym, percepcyjnym, pogłębionym zrozumieniu pojęcia wymiarów i działania stanów kwantowych. Przykładowo Indianie nazywają szałwię "rośliną prowadzącą, przewodnikiem" w trakcie doświadczania innych wymiarów (zmiany punktu odniesienia w przestrzeni i czasie oraz kąta załamania fotonów). Z drugiej strony takie specyficzne stany świadomości mogą być niebezpieczne dla osób ze schorzeniami mentalnymi np. schizofremią, insomnią, chorobą afektywną dwubiegunową itp.

Efekty psychoaktywne

"Najpierw poczułem jak moja świadomość rozpływa się po całym ciele i po chwili zaczyna spływać z powrotem do mojej głowy, gdzie koncentruje się w jednym miejscu, między moimi oczami. Świat materialny przestał być w tym momencie moim światem. Nie mogłem wyczuć łóżka na którym leżałem, miałem wrażenie unoszenia się w nieograniczonej przestrzeni. Muzyka nie wydobywała się z głośników... rodziła się gdzieś w nicości. Czułem, że wszystko dookoła staje się energią, czułem Zobaczyłem 4 postacie zawieszone gdzieś w przestrzeni. Postacie te miały kształty przypominające ludzi, ale składały się z energii. Były lekko pomarańczowe, tak jak kokon energii, który mnie otulał. To była moja rodzina. Nie wyczuwałem żadnych emocji z ich strony, byli bardzo spokojni... ale jednocześnie wiedziałem, że mają wielką moc, której jednak nie chcą używać. Emanowało z nich Wielkie Dobro. Zrozumiałem, że to właśnie oni stworzyli świat. To znaczy tę iluzję, którą my nazywamy światem. Zrozumiałem, że tak naprawdę to wszystko, co materialne z naszego punktu widzenia jest energią, ukształtowaną wedle ich woli. Nie było tam nieba, ani piekła - był tylko ten energetyczny świat. Nic poza nim. Zrozumiałem, że świat materialny jest przygotowaniem do tego, co czeka nas tam, po drugiej stronie" - trip raport autorstwa: podziemny digger z serwisu neurogroove ściany i sufit. Nie byłem z nimi jednością, ale je czułem. Nagle ściany wygięły się i otuliły mnie, tworząc energetyczny kokon. Był on jakby rozdarty na wysokości mojej twarzy i tworzył grubą siatkę wokół moich nóg. Kokon poruszał się w dziwny sposób w rym muzyki. Widziałem i czułem jak każdy element naszego świata, obserwowanego zza zamkniętych powiek ożywa. Każda płaszczyzna (świadomości?) okazywała się być płótnem, ciągniętym przez kobietę. Po chwili poczułem czyjąś obecność.

"Czułem się zdecydowanie inaczej, miałem wrażenie jakbym się unosił nad poduszką. Muzyka się powoli rozkręcała, była wyjątkowo przestrzenna. Łapałem każdy dźwięk z osobna, jednocześnie ogarniając całość. Przestrzeń, różne dziwne dźwięki nagle się pojawiające, coś, czego nie potrafię opisać. Były fragmenty które znam na pamięć i to były takie jakby dziury - nie sprawiały mi radochy, nie były nawet jakieś specjalne. Za to wszystko inne, po prostu dźwiękowy orgazm. Myśli miałem dość dziwne, miałem uczucie, że większość rzeczy w życiu nie jest mi potrzebna, po co ten cały zgiełk itp. co ciekawe, myśli te były jakby dalekowzroczne i całkiem logiczne. O czymś pomyślałem i już znałem odpowiedź, której uzyskanie wymaga jednak dość długiego procesu myślenia" - trip raport autorstwa: scream z serwisu neurogroove

"Stracilem kontakt z rzeczywistoscia i przestalem panowac nad tym co robie. Zobaczylem niebieski ksztalt który przypominal brame. Zaczal sie oddalac, lecz na jego miejscu zaraz pojawial sie nowy - taki sam. W ten sposób widzialem cos w rodzaju tunelu, podobnego do tego jaki mozna osiagnac przez optyczne sprzezenie zwrotne (kamera podlaczona do telewizora, skierowana na ten telewizor). Równoczesnie slyszalem glosy, jednak mówily w jakims obcym jezyku. Nie bylem w stanie nic zrozumiec. Ich barwa przypominala mi glosy kumpli z klasy. Mialem jeszcze troche swiadomosci i czulem ze sie poruszam, ze sie kulam po czyms. Nastepnie “cos” kazalo mi powtarzac pewna krótka fraze, której tez nie rozumialem" - trip raport autorstwa: Shoovar z serwisu neurogroove

Biochemia

Główną substancją czynną w szałwii jest salwinoryna A, która stanowi około 96% składników psychoaktywnych i jest zawarta głównie w liściach. Poza tym zawiera niekatywną salwinorynę B (4%) i salwinorynę C (poniżej 1%) oraz szereg innych związków dwuterpenowych (m.in. salwinoryny D - G, diwinatoryny C - E, alkohol preskwalenowy i (E)-fitol).



Salwinoryna A jest substancją psychoaktywną z grupy dwuterpenów, zaliczana do dysocjantów. Występuje w wielu roślinach, ale nazwę swą wzięła właśnie od szałwii wieszczej. Należy do najsilniejszych naturalnych substancji psychoaktywnych znanych człowiekowi. Około 1 mg salwinoryny daje pełny efekt psychoaktywny, ale jest to uzależnione od indywidualnych preferencji organizmu. Struktura salwinoryny A nie jest podobna do żadnego innego psychodelika występującego w przyrodzie (np. psylocybina, DMT, meskalina) ani do syntetycznego (np. LSD, ketamina). Salwinoryna A, inaczej niż inne znane halucynogeny, które działają na receptory serotoninowe 5-HT2, jest pierwszym znanym naturalnym agonistą receptora opioidowego kappa. Daniel Siebert odkrył silne działanie salwinoryny A w czerwcu 1993 roku wdychając dym ze spalanego ekstraktu z szałwii wieszczej własnej produkcji. Od tamtej pory Siebert eksperymentował paląc ekstrakty i liście o różnej mocy. Odkrył, że doustnie podana salwinoryna A jest absorbowana, głównie przez błonę śluzową w jamie ustnej. Niewielkie ilości salwinoryny A zawarte są też w łodydze, jeszcze mniejsze w korzeniach. Salwinoryna A bardzo łatwo się utlenia. Przechowywana z dostępem do światła lub tlenu rozkłada się. Uwalnia się z suszu szałwii wieszczej w temperaturze ok. 270°C. Częste jej używanie nie powoduje wystąpienia tolerancji fizycznej, natomiast powoduje "wyrabianie receptorów", przez co efekty psychoaktywne stają się mocniejsze.

Dokument Święte chwasty - Salvia Divinorum

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:24

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:24

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:24

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:25

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:25

Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:26

Polecam doskonały dokument o szałwii wieszczej. Występuje w nim Dr Francoise Barbira Freedman lekarz antropolog z Uniwersytetu Cambridge w Anglii. Panią tę miałem przyjemność poznać osobiście podczas mojego pobytu w peruwiańskiej Amazonii. Bardzo przyjemna i konkretna kobieta. Posiada ogromną wiedzę o roślinach leczniczych oraz halucynogennych. Przez ponad 10 lat pracowała w Amazonii badając lecznicze właściwości ziół lasów deszczowych i wykorzystania Ayahuasci w kontekście kulturowym.


Cały powyższy tekst zaczerpnięty z http://botanicscience.blogspot.com
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Sro 19 Maj 2010, 18:27

Szałwia divinorum jest byliną z rodziny wargowatych (Labiatae), pochodzącą z meksykańskiego stanu Oaxaca. Jest jedną z najrzadszych roślin na Ziemi. Naturalnie występuje tylko w kilku trudno dostępnych miejscach, w górach Sierra Mazateca na wysokości ok.1500 m. Roślina łatwo krzewi się za pomocą sadzonek, w stanie naturalnym rozrasta się z pękniętych gałęzi przewróconych na ziemię. Z niezrozumiałych przyczyn roślina bardzo rzadko wytwarza nasiona, które w dodatku równie rzadko nadają się do siewu. Szałwia dywinorum urasta zazwyczaj do 1-1,5 m. wysokości; liście owalne osiągają długość 20 cm; kwiaty białe z purpurowymi kielichami.
Nie ufajcie ludziom na allegro sprzedającym rzekomo nasionka Szałwii! Są to podstępni oszuści! Odnotowano tylko jeden raz, kiedy Szałwia wydała nasiona.

Historia
Przed 1962 rokiem nikomu nie udało się zidentyfikować rośliny, pomimo różnych wzmianek o niej w zachodniej literaturze począwszy od 1931 przez szwedzkiego antropologa Jean-Basset Johnsona. Dopiero Gordon Wasson i Albert Hofmann podczas swojej podróży przez Meksyk zdobyli materiał roślinny, który został zidentyfikowany jako nowy gatunek Szałwi, Salvia Divinorum (Szałwia Czarownika - nazwa ze względu na jej rytualne użycie pośród plemienia Mazateków). Wasson był pierwszym, który doświadczył halucynacji pod wpływem Szałwi. Podczas sesji w lipcu 1961r., curandera (Mazatecka szamanka) przygotowała napój, wyciskając sok z liści oraz dodając do niego wody. Wasson opisał efekty jako "tańczące kolory w opracowanych trój-wymiarowych projektach".
Salvia divinorum

Szałwia dywinorum jest używana rytualnie przez Mazateków zazwyczaj, gdy nie ma innych środków (grzybków lub nasion powoju). Przed zebraniem rośliny, szamani klęczą i odprawiają modły do ducha rośliny, a następnie ostrożnie zbierają liście, aby ich nie uszkodzić (tylko liście są wykorzystywane). U Mazateków wszystkie ceremonie odbywają się w nocy, w ciszy co jest szczególnie ważne przy użyciu Szałwi, gdyż efekty przy doustnej dawce są raczej lekkie. Średnia dawka zawiera 50-100 świeżych liści, dwa razy większa dawka jest przepisywana "użytkownikom" alkoholu. Liście są podawane zawsze parami, rozgryzane i połykane, lub wyciskany jest z nich sok. Ceremonie zazwyczaj odbywają się w kierunku wschodnim, nigdy w zachodnim. Szamani Mazateccy zdają się nie darzyć takim respektem Szałwi dywinorum, jakim darzą święte grzybki. Powodem tego może być nieumiejętność wykorzystania jej pełnej mocy (doustne podanie liści nie jest efektywnym wykorzystaniem Szałwi do celu zmiany stanu świadomości), Mazatekowie wydają się być nieświadomi potężnej mocy, jaką posiada ta roślina (dlatego niektórzy sugerują, że roślina ta nie należy do ich ojczystej tradycji). Wasson sugerował, że Szałwia dywinorum była znana także Aztekom jako "pipiltzintzintli", jednak "pipiltzintzintli" dzieli się na rośliny męskie i żeńskie, dlatego też większość badaczy odrzuca hipotezę Wassona twierdząc, że "pipiltzintzintli" jest nazwą nadaną konopiom siewnym.
Na scenę psychodeliczną roślina zaczęła dopiero wchodzić na początku lat 90-tych, kiedy to rozpoczął się handel liśćmi i żywymi roślinami przez internet. Póki co posiadanie rośliny, czy nawet substancji psychoaktywnej (Salvinorin) jest legalne w większości państw, jednak niektóre państwa zaczynają już stosować swoją politykę prohibicji także w stosunku do Szałwi dywinorum. W Australii Szałwia Dywinorum jest wpisana na listę nielegalnych środków odurzających do najwyższej kategorii razem z heroiną i kokainą (sic!). Niezbyt dobra jest także sytuacja w USA i Włoszech, chociaż tam nadal pozostaje ona legalną.

Właściwości lecznicze
Pośród Mazateków Szałwia dywinorum ma także zastosowanie w lecznictwie:
1. Powstrzymuje biegunkę, pomaga oddać mocz i stolec.
2. Podawana jest chorym, starym lub umierającym osobom, aby ich ożywić lub złagodzić ich ból.
3. Mazatekowie sądzą, że istnieją pół-magiczne zarazki, powstające przez przekleństwo brujo (złego czarownika), które tworzą "kamień" w brzuchu ofiary powodując napuchnięty brzuch. Szałwia likwiduje "kamień" i brzuch wraca do normalnej wielkości.
4. Stosowany w bólach głowy i reumatyzmie. (w małych dawkach, duże powodują odwrotny skutek)

Prawdopodobne lecznicze zastosowanie Szałwi dywinorum przy bólach głowy zostało także (całkiem przypadkowo) potwierdzone przez badania MAPS (Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies), gdy podczas badań nad zastosowaniem Szałwi dywinorum jako narzędzia do poszerzania medytacji, kilka osób stwierdziło, że po zażyciu małych dawek ich wcześniejszy ból głowy minął całkowicie w ciągu 30 minut.

Salvinorin

Substancja psychoaktywna, odpowiadająca za efekty Szałwi dywinorum została pierwszy raz odizolowana przez Alfredo Ortegę w 1982 jako Salvinorin. Jednakże poszukiwania Ortegi nie były związane z właściwościami psychoaktywnymi rośliny. Inna grupa badaczy prowadzona przez Leandera Valdesa odizolowała samodzielnie dwa terpenoidy, ale ponieważ Ortega nazwał otrzymany składnik jako Salvinorin, Valdes nazwał główny terpenoid Szałwi "Salvinorin A", a drugi terpenoid, który występuje w śladowych ilościach "Salvinorin B". Grupa Valdesa ograniczyła się do przetestowania Salvinorinu na myszach. Badania wykazały, że Salvinorin A jest głównym psychoaktywnym składnikiem Szałwi dywinorum. Salvinorin B nie wykazał właściwości psychoaktywnych.
W czerwcu 1993 Daniel Siebert odkrył nieprawdopodobnie silne działanie Salvinorinu A, gdy wypalił ekstrakt, który sam wyprodukował. Od tamtej pory Siebert eksperymentował z paleniem liści i ekstraktów różnej mocy. Odkrył także, że doustnie podany Salvinorin jest absorbowany głównie przez membrany w jamie ustnej, dlatego też 10 świeżych liści trzymanych w ustach przez 10 minut powoduje znaczne efekty, podczas gdy szybkie połknięcie tej samej ilości liści nie powoduje żadnych efektów.
John Gruber wykonał testy, które wykazały w liściach zawartość pomiędzy 1,5 - 2,2 mg. Salvinorinu A na gram suszonych liści Szałwi dywinorum. Mniejsze ilości Salvinorinu znajdowały się w łodydze, a śladowe ilości w korzeniu.
Salvinorin A jest najpotężniejszym odkrytym naturalnym środkiem psychodelicznym, wykazującym aktywność już w dawce 100-200 mikrogramów. Jedynie pół-syntetyczne LSD jest aktywne w mniejszych ilościach. Pełne efekty można uzyskać zazwyczaj po wypaleniu około 1 mg(1.000mcg) Salvinorinu, jednakże niektóre osoby są bardziej czułe i wymagają mniejszych dawek. Całkiem niedawno w 2001 roku wyodrębniono jeszcze jedną substancję - Salvinorin C, która wykazuje aktywność biochemiczną w jeszcze mniejszych dawkach niż Salvinorin A. Jak dotąd badania przeprowadzono tylko na szczurach, czekamy więc na informacje o ewentualnym psychoaktywnym działaniu tej substancji na człowieka.


Przestrogi
Szałwia dywinorum nie jest dla każdego. Nawet jeżeli jesteś doświadczonym psychonautom, nie znaczy to, że Szałwia cię polubi. Jeden z eksperymentatorów powiedział: "DMT przy niej wygląda jak pistolet na wodę, przy dawce 50-100 razy mniejszej". Bądź ostrożny i uważaj co robisz. Nie używaj jej w miejscach publicznych, ani na imprezach, co zazwyczaj kończy się "bad-tripem". Staraj się nie rozpowiadać każdemu znajomemu o swoich spotkaniach z Szałwią lub o Szałwi w ogóle. Nie dawaj nigdy Szałwi osobom agresywnym, nieprzewidywalnym lub niezrównoważonym, nawet jeśli będą o to prosiły i bądź szczególnie ostrożny używając ekstraktów. Za pierwszym razem najlepiej używać liści, aby stwierdzić jak bardzo jesteśmy podatni na działanie Salvinorinu A. Przy pierwszej wyprawie (lub pierwszej mocniejszej wyprawie) szczególnie ważne jest, aby czuwał nad tobą zaufany opiekun (przyjaciel). Bardzo ważne jest, aby podróżować z Szałwią w towarzystwie opiekuna. Podróże, na które zabiera nas Szałwia nie są podobne do niczego innego, dlatego nawet jeżeli jesteś doświadczonym psychonautom, zachowaj czujność. Szałwia dywinorum jest na tyle silna, że niepotrzebne są kombinacje, jednak jeżeli decydujesz się na taki krok, rób to z rozwagą i nie ryzykuj niepotrzebnie - na tej stronie dostępny jest spis (daleki od ukończenia) wrogów Szałwi, z którymi łączenie może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Duchowa Świadomość Szałwi dywinorum
Duch Szałwi dywinorum jest Sprzymierzeńcem. Jest postacią silnie kobiecą, inteligentną, opiekuńczą, posiada cechy uzdrowicielki, aczkolwiek nie każdy ją może polubić, ja nie mam z nią zbyt dobrych stosunków.
Przemawia, często ujawniając się pod postacią epileptycznych świateł/kwiatów. Niektórzy po dłuższej znajomości mają szczęście spotkać się z nią w "cztery oczy".

Jej Przyjaciele:
- Heimia Salicifolia
- Konopie
Jej Wrogowie:
- Amanita Muscaria & A. Pantherina (Muchomor czerwony i plamisty),

Potencjalne uzależnienie i niebezpieczeństwa
Osoby używające Szałwi dywinorum nie wykazują cech uzależnienia fizycznego, ani psychicznego. Niektóre osoby mogą nadużywać Szałwi w sposób jaki mogą to robić z każdą inna substancją. Osoby niestabilne psychicznie lub w środku kryzysu emocjonalnego powinny być bardzo ostrożne, gdyż mocne psychodeliki mogą pobudzić negatywne emocje. Nie stwierdzono jak dotąd żadnych negatywnych skutków regularnego używania Szałwi, ani jej toksyczności, jednak bądź ostrożny przy używaniu wysokich dawek. W stanie uniesienia nie wolno prowadzić pojazdów, ani innych maszyn, może to prowadzić do różnych wypadków.


PODSTAWY

Salvia Divinorum to oczywiście gatunek popularnej Szałwii [słowo oznacza to również mędrca]. Na świecie występuje około 1000 gatunków szałwii, ale tylko Salvia Divinorum posiada właściwości "wizyjne". Jest członkinią dużej rodziny roślin znanych jako Labiatae. Jako że najbardziej znaną rośliną z tej rodziny jest mięta, czasem nazywa się ją po prostu rodziną mięt. Salvia sprawuje się również wspaniale jako ozdobna roślina domowa, ale zdecydowana większośc hoduje ją właśnie z powodu jej właściwości psychoaktywnych. Jej nazwa botaniczna [SD] oznacza "boską szałwię". We właściwych warunkach, przyjmowana we właściwy sposób, Salvia wywołuje stan "boskiego odurzenia". Przez setki lat była używana podczas ceremonii religijnych i uzdrowicielskich przez indiańskie plemiona Mazateków z Meksykańskiego "Oaxaca".
Na dzień dzisiejszy, ani sama SD, ani jej aktywny składnik salvinorin A nie znajdują się na liście substancji kontrolowanych gdziekolwiek na świecie. Całkowicie legalna jest hodowla, zakup czy sprzedaż roślin i liści Salvii. [przyp. autora - niestety sytuacja nie jest tak wspaniała, jako że SD staje się zanadto popularna i, pomijając zaczątki nagonki w USA, nawet w Polsce zdarzają się bzdurne publikacje na jej temat - vide magazyn "CKM", który nie przejął się zbytnio prośbą o sprostowanie].
Wywoływane efekty dramatycznie róznią się od tych wywoływanych przez alkohol, ale podobnie jak on, Salvia ma wielki wpływ na koordynację ruchową. NIGDY, PO UŻYCIU SALVII, NIE ZASIADAJ ZA KIEROWNICĄ SAMOCHODU - MOŻE SIĘ TO SKOŃCZYĆ TWOJĄ [i nie tylko - przyp. scr] ŚMIERCIĄ.

SD stanowi niejako klasę sama w sobie. Nie istnieje inne ziele czy narkotyk, z którym możnaby ją porównać. Jest to naprawdę roślina unikalna w swych właściwościach.

Salvia Divinorum zawiera chemiczną substancję nazwaną salvinorinem A [często określaną po prostu mianem salvinorinu]. To właśnie ten związek odpowiada za efekty psychodeliczne. Strukturalnie nie jest on spokrewniony z żadnym innym środkiem psychoaktywnym. Inaczej niż wszystkie związki wywołujące stany wizyjne, nie jest to alkaloid. Chociaż czysty salvinorin nie powoduje uzależnienia, jest niezwykle silny. Dawki o wielkości już kilku setnych mikrograma [milionowych grama] wywołają pewien efekt, a powyżej jednego miligrama [1/1000 grama] dadzą trip, z którym większość sobie nie poradzi. Ze względu na swoją ekstremalną siłę, salvinorinu nie powinno się nigdy używać, jeśli ilość nie została zmierzona profesjonalnym sprzętem laboratoryjnym. Na szczęście liście SD są kilka setek razy słabsze niż ich związek aktywny w czystej postaci, dlatego można ich używać w znacznie bezpieczniejszy sposób.
Fizycznie liść jest bezpieczny. Aksamitny i miękki w dotyku. Nikt nigdy nie umarł od przedawkowania Salvii. Nie jest to stymulant, narkotyk ani środek uspokajający. Jak wiele enteogenów, może wywoływać wizje, jednak jest od nich całkiem inny. Dale Pendell, w swojej książce Pharmako/Poeia, przypisuje SD do unikalnej klasy farmakologicznej, którą nazywa "existentia". Termin jest aluzją do pewnego rodzaju "filozoficznego oświecenia", jakie szałwia zdaje się powodować. Daniel Siebert zaproponował nazwę "enchantogen" - neologizm oznaczający "substancję wywołującą zachwyt i oczarowanie" [ang: enchant - zachwycać, zaczarować]. Nikt nie wie w jaki sposób dokładnie salvinorin działa na mózg, my jesteśmy jednak pewni, że robi to w całkowicie odmienny sposób, niż jakakolwiek inna substancja psychoaktywna.


A ty macie tekst z wikipedi o SD:

Szałwia wieszcza (sz. prorocza, boska szałwia, sz. czarownika) (Salvia divinorum Epling & Jativa 1962) - gatunek byliny z rodziny jasnotowatych. Występuje endemicznie w Sierra Mazateca w Meksyku na wysokościach 300 - 1800 m n.p.m.

Charakterystyka:


Pokrój

Roślina osiągająca 0,5 - 1,5 m wysokości (podczas wegetacji), a podczas kwitnienia wypuszcza pęd płonny zakończony kwiatostanem, osiągający 3 m.


Łodyga
Kwadratowa, krucha, półprzezroczysta, pusta w środku. Przy potarciu wydziela charakterystyczny zapach.
Liście
Naprzemianległe, eliptyczne z ostym końcem, o nieregularnych brzegach, osiągające do 30 cm długości i 10 cm szerokości. W dotyku aksamitne, w smaku bardzo gorzkie.
Kwiaty
Zebrane po 3 do 12 w kwiatostany, purpurowobiałe, bądź niebieskobiałe. Roślina kwitnie rzadko, od października do czerwca. Rozmnażana przez "szczepki", w warunkach naturalnych nigdy nie wytwarza nasion.
Biotop
Poszycie lasu.

Zastosowanie

Uprawiana przez szamanów szczepu Mazatec w celach obrzędowych. Sadzona zazwyczaj w poszyciu lasu przy rwących strumieniach. W ostatnich latach uprawiana również w innych częściach świata ze względu na potwierdzone działanie psychoaktywne (redukcja serotoniny). Stanowi również obiekt badań z dziedziny psychiatrii, gdyż wykazuje bardzo silne działanie antydepresyjne przy braku stwierdzonych do tej pory efektów ubocznych.

Skład chemiczny

Jej główny składnik aktywny to salvinorin A, poza tym zawiera jeszcze salvinorin B i salvinorin C.

Historia

Pierwszy opis tej rośliny w zachodniej literaturze został sporządzony przez szwedzkiego antropologa Jean Basseta w 1939. Badał on grzyby psylocybinowe w otoczeniu Mazateków i jako pierwszy zanotował używanie przez nich szałwii na uroczystościach religijnych.

Dokładniejsze informacje o szałwii zanotował Gordon Wasson i Albert Hofmann podczas podróży do Meksyku. Zdobyli materiał roślinny, który zidentyfikowano jako nowy gatunek, mianowicie Salvia divinorium. Gordon Wasson jako pierwszy biały człowiek zażył szałwię podczas obrzędu w 1961 roku. Mazatecka szamanka przygotowała mu napój, wyciskając do wody sok ze świeżych liści. Efekty opisał jako "tańczące kolory w wyrafinowanych trójwymiarowych wzorach".


Działanie psychoaktywne

Szałwia była używana przez Mazateków gdy nie było innych środków (grzybów halucynogennych lub powoju). Przed zbiorami szamani klęczą i odprawiają modły po czym ostrożnie zbierają liście aby ich nie uszkodzić. Rytuały Mazateków odbywały się w nocy w ciszy, co jest bardzo ważne przy użyciu szałwii ze względu na bardzo silne działanie psychodeliczne. Średnią dawkę stanowi wg A. Hoffmana 4-12 dużych świeżych liści. Dwa razy większa dawka przepisywana jest dla currandero, szamanów. Liście były podawane zawsze parami, rozgryzane i połykane. Drugą metodą było wyciśnięcie z nich soku. Żucie trwało zazwyczaj około 30 minut i choć liście były później połykane, większość efektów bierze się z salvinorinu A wchłoniętego przez ścianki jamy ustnej. Liście szałwii mają bardzo gorzki smak. Szamani Mazateccy nie mają takiego szacunku dla szałwii, jak dla grzybów psylocybinowych. Prawdopodobnie dlatego, że nie potrafili w pełni wykorzystać tej rośliny (spożywanie doustne powoduje znacznie słabsze efekty niż palenie). Gordon Wasson sugerował, że szałwia znana była też Aztekom jako "pipiltzintzintli".

W środowiskach eksperymentujących z narkotykami psychodelicznymi szałwia zaczęła pojawiać się około roku 1990, kiedy suszone liście oraz ekstrakty z nich pojawiły się w sprzedaży przez Internet. Do tej pory w większości państw szałwia, ani w niej zawarta substancja psychoaktywna (salvinorin A) nie są na liście zakazanych substancji odurzających.

W Australii szałwia znajduje się na liście nielegalnych środków. Między innymi w USA (gdzie osiąga największy rynek zbytu), Polsce i Włoszech jest legalna.

Niestety szałwia wieszcza staje sie nielegalna w Polsce a jak to będzie wyglądac na czarnym rynku juz sami ocenicie niedługo!
Szałwia jest nielegalna w takich miejscach jak:
USA stany: Missouri, Tennessee, Louisiana, Delaware, Oklahoma, North Dakota oraz poczawszy od 23 Grudnia, 2007, również Illinois

Oraz w takich krajach: Australia, Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Nigeria, Poludniowa Korea, Szwecja, Włochy
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 01:40

W Polsce można nabyć ekstrakt z szałwi ? i czy jest to legalne ?

_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 13:45

Zakazane jest używanie zioła jako materiału do palenia. Kolega opowiadał, że po jednym machu odleciał totalnie w kosmos. Dosłownie. Działa dużo szybciej niż skun
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 14:12

To że kupie ekstrakt z szałwii nie oznacza od razu że go spale... Weedman
A gdzie kolega to nabył ?

_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 14:23

ekstrakt to nie jest przypadkiem cos z naparu sproszkowane?
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 14:28

No właśnie nie jestem pewien ...
Ekstrakt to jest wyciąg..
A wyciąg jest to "zagęszczony preparat roślinny, otrzymywany poprzez wytrawienie roślinnego surowca rozpuszczalnikiem, na przykład wodą bądź etanolem i ich mieszaninami, a następnie odpowiednie zagęszczenie. Jest to rodzaj leku galenowego."
wiki.

_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 14:48

Szałwia nie działa przypadkiem w momencie palenia jej? Bo przeciez gdyby ekstrakt sprzedawany legalnie działał narkotycznie to by go nie sprzedawali
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 15:14

No właśnie sam ekstrakt nic nie szkodzi... dopiero gdy się go zapali.. Smile
Tak samo jak ganja..

_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 17:16

Wikipedia napisał:
Na mocy nowelizacji z dnia 20 marca 2009 r. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii posiadanie roślin żywych, suszu, nasion, wyciągów oraz ekstraktów z szałwii wieszczej jest od 8 maja 2009 roku nielegalne w Polsce
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 20:00

smutny

_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Admin
Administrator


Female

Liczba postów : 5583
Na forum od : 15/05/2010

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 20:38

piwo
Powrót do góry Go down
Anonim
Administrator


Male

Liczba postów : 2418
Na forum od : 16/05/2010
Skąd : .

PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   Pią 02 Lip 2010, 20:43


_________________________________
"Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy..."
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum   

Powrót do góry Go down
 
Szałwia wieszcza - Salvia Divinorum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Forum Ezoteryczne BytZbiorowy :: Świadome życie :: Świadome życie :: Zdrowe życie bliżej natury, kamienie i amulety-
Skocz do: